Obraz czczony był w Kochawinie od niepamiętnych czasów. Najstarsze zapisy pochodzą z Księgi Pamiątkowej Kościoła Parafii Kochawińskiej. Na ich podstawie ksiądz Jan Trzopiński, zwany twórcą Kochawiny relacjonuje cudowne wydarzenie z roku 1646.

Kiedy dziedziczka Rudy, Anna Wojnakowska jechała do Żydaczowa, konie jej nagle stanęły i uklękły. Zdziwiona zobaczyła w starym dębie, nieco wypróchniałym, obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem wśród niezwykłej jasności.

Obraz ten po trzykroć przenoszono procesjonalnie do kościoła w Rudzie, lecz po trzykroć cudownie wracał na pierwotne miejsce. Postanowiono więc wybudować kaplicę, w miejscu, gdzie obraz znaleziono.

 

Pamięajmy jednak, że to tylko legenda rozpowiadana przez Jezuitow. Podobną rozpowiedzieli w św.  Lipce, tyle, że na lipie a nie dębie.